Poświęcenie obrazu św. Wojciecha

W niedzielę 29 kwietnia na Mszy św. o godzinie 12:00 w Bazylice Mariackiej został poświęcony obraz przedstawiający św. Wojciecha Męczennika, którego autorem jest Pan Krzysztof Izdebski-Cruz.

Obraz przedstawia św. Wojciecha w wieku 41 lat, w momencie, gdy przybywa do Gdańska. Jest wiosna 997 roku, roku jego męczeńskiej śmierci.

Na wstędze w górnej części obrazu widnieje napis w języku łacińskim: „Sanctus Adalbertus Martyr 956-997” (Święty Wojciech Męczennik 956-997). Na ramie, wokół obrazu tekst Bogurodzicy, skopiowany ze  „Statutów” arcybiskupa Jana Łaskiego z roku 1506, najstarszego jej druku. Autorstwo Bogurodzicy, najstarszej polskiej pieśni religijnej, legenda przypisuje św. Wojciechowi.

Omówienie atrybutów oraz elementów symboliki występujących na obrazie:

– łódź na której stoi Święty symbolizuje Kościół. Jest ona wzorowana na kopii łodzi z Truso znajdującej się w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu. Dziób łodzi zdobi rzeźba orła.

– orzeł, na co wskazuje ustawiona na wprost głowa, patrzy na lewo i na prawo, w sposób symboliczny obejmując wzrokiem całą Polskę.

– św. Wojciech ubrany jest w strój arcybiskupa: czerwona kapa przetykana złotą nicią, zielony ornat z motywami roślinnymi, paliusz i alba. Ten szczegół może budzić wątpliwości, ponieważ św. Wojciech nie był arcybiskupem! Tradycja ikonograficzna przypisuje biskupowi Wojciechowi strój arcybiskupi, albowiem za przyczyną jego męczeńskiej śmierci, w roku 1000, utworzono arcybiskupstwo w Gnieźnie. Kapa jest spięta mosiężną klamrą, na której znajduje się scena chrztu Gdańszczan z Drzwi Gnieźnieńskich. Na głowie mitra w kształcie z czasów św. Wojciecha, z klejnotami w kolorach czerwonym, zielonym i niebieskim. Kolory symbolizują: czerwony królewskość – symbol najwyższego kapłana, cierpienie i miłość; zielony nadzieję; niebieski wiarę. Pierścień na palcu prawej dłoni jest ze złota i zdobi go krzyż z żelaza.

– w lewej ręce św. Wojciech trzyma pastorał zakończony głową węża, atrybut biskupa, wzorowany na pastorale z Drzwi Gnieźnieńskich.

– w prawej ręce św. Wojciech trzyma krzyż drewniany o wymiarach 24×13,5 cm (z drewna sosnowego), który okazuje mieszkańcom Gdańska. Deszczułki krzyża połączone są drewnianym kołkiem. Krzyż ten stanowi dokładne odwzorowane krzyża z przełomu IX i X w., który został znaleziony w Gdańsku. Jego oryginał znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku. Według legendy krzyż ten i jemu podobne św. Wojciech rozdawał Gdańszczanom, którzy przyjęli chrzest z jego rąk.

– w lewym dolnym rogu widnieje herb Gdańska.

Autor do stworzenia swojej kompozycji malarskiej korzystał z ikonografii przedstawionej na płaskorzeźbach Drzwi Gnieźnieńskich.

Opracowanie: Julian F. Skelnik

 

Św. Wojciech jest jednym z trzech głównych patronów Polski (również Czech i Węgier). Urodził się w Czechach około 956 roku jako najmłodszy syn siedmiorga  rodzeństwa z ojca Sławnika, hrabi na Libiczu, herbu Poraj i matki Strzeżysławy, siostry króla czeskiego
św. Wacława. Ojciec planował, aby Wojciech wyćwiczył się w sztukach wojennych. Niebezpieczna jednak choroba wpłynęła  na to,
że rodzicie ofiarowali jego na służbę Bogu. W 972 roku Wojciech podjął naukę w szkole w Magdeburgu, gdzie Arcybiskup Adalbert opiekując się nim szczególnie tak go polubił, że dał mu na bierzmowanie swoje imię.
Po 9 latach Wojciech powrócił do Czech, a następnie w Pradze biskup Dytmar przyjął go do grona kleryków i po roku wyświęcił na kapłana. W 983 roku Wojciech został następcą tegoż arcybiskupa. W swej posłudze żył niezmiernie skromnie dzieląc się dobrami
z ubogimi.
Po 5 latach  swej misji, widząc bezradność wobec nieprzemieniających się serc swoich poddanych, zniechęcony udał się wraz ze swoim bratem Radzimem do Rzymu. Ówczesny ojciec święty Jan XV po wysłuchaniu Wojciecha, zwolnił go z obowiązków biskupa Pragi. Wówczas od tego momentu przebywał on w benedyktyńskich klasztorach. Czesi tęskniąc za Wojciechem wysłali poselstwo do Ojca świętego, który rozkazał powrót do Czech. Tak też uczynił Wojciech. Widząc w krótkim czasie, że jego rodacy nie przemieniają serc powrócił ponownie do swojego rzymskiego klasztoru. Po drodze ewangelizował Węgrów. Na usilne żądanie arcybiskupa Mogunckiego  papież Grzegorz V nakazał Wojciechowi ponownie powrócić do swojej diecezji. Usłuchał nakazu papieskiego, lecz w drodze powrotnej dowiedział się, że Czesi  zamordowali jego 4 braci. Stąd Wojciech udał się przez Pragę i Śląsk do Polski, do księcia Bolesława Chrobrego.  Św. Wojciech był ciotecznym bratem księcia, gdyż Dąbrówka, matka Bolesława i matka św. Wojciecha były siostrami. Wpierw Ewangelię głosił w Krakowie a następnie udał się na dwór Bolesława do Gniezna. Otrzymawszy upoważnienie papieża Grzegorza V udał się wraz ze swoimi braćmi Radzimem i Benedyktem w stronę Wisły, aby nawracać pogańskich Prusów.

W tej misji dotarł św. Wojciech pod Gdańsk. Wiara chrześcijańska była tu już częściowo  zaszczepiona, ale wielu żyło w pogaństwie. Opowiadał Słowo Boże na uroczym wzgórzu nad Radunią. Liczne tłumy przyjmowały chrzest. Tu też pod rozłożystym dębem odprawił mszę świętą. Na tym miejscu po śmierci Wojciecha wzniesiono pamiątkową kaplicę. Choć pobyt pod Gdańskiem był krótki, to ziarno Słowa Bożego padło tu na urodzajną ziemię i wydało owoc stokrotny. Po odprawieniu ostatniej mszy świętej zabrał św. Wojciech ze sobą hostie, aby mógł się nimi posilać w dalszej misji. Popłynął w stronę Prus statkiem Bolesława. Dotarłszy do celu podziękował żołnierzom, którzy towarzyszyli mu cały czas i kazał udać się do domu. Wraz z Radzimem i Benedyktem zatrzymał przy sobie tylko małą łódź.
Nie zaznał
w Prusach takiej gościnności jak na Pomorzu. 23 kwietnia 997 roku wraz ze swoimi towarzyszami został zamordowany przez tamtejszą ludność. Dowiedziawszy się o jego śmierci Bolesław Chrobry wysłał poselstwo do Prus, aby wykupić ciało męczennika
i sprowadzić wpierw do Trzemeszna a potem 20 X 999 roku do Gniezna. 

Za ks. R. Frydrychowiczem „Żywot św. Wojciecha” opracował ks. Wojciech Węckowski.

 

Print your tickets